Cena na prąd i gaz zwiększa się na 55% od września 2021 roku
19.04.2021
125342

Od kilku tygodni ceny gazu ziemnego w Polsce i na świecie mocno rosną. Latem na europejskich platformach obrotu Gaspool, NCG czy TTF kosztowały w transakcjach spotowych nawet poniżej 4 euro za 1 MWh (megawatogodzina). Dziś na każdym z tych rynków za błękitne paliwo płaci się już po ok. 10 euro.

PGNiG, dominujący gracz na polskim rynku gazu, zauważa, że surowiec jeszcze wyżej jest notowany w dostawach na kolejne miesiące i kwartały. Kontrakty przypadające na sezon zimowy 2020/2021 wyceniane są już na Starym Kontynencie na ok. 13 euro. – W naszej ocenie taka cena ma uzasadnienie fundamentalne i spore szanse na realizację w cenach spotowych. Istnieje jednak szereg czynników, które mogą spowodować jej wzrost lub spadek – informuje biuro public relations PGNiG. Do kluczowych zalicza warunki pogodowe, podaż gazu wydobywanego w USA i ewentualne pogorszenie sytuacji epidemicznej.

Zyskują firmy wydobywcze

Co do zasady rosnące ceny gazu są korzystne dla PGNiG. Dotyczy to zwłaszcza biznesu wydobywczego. Z ostatnich danych wynika, że w I półroczu koncern pozyskał z własnych złóż 2,2 mld m sześc. błękitnego paliwa, co było ilością niemal identyczną do uzyskanej rok wcześniej. Jeśli grupa zrealizuje prognozy, to wydobycie w całym 2020 r. sięgnie 4,8 mld m sześc., z czego 3,9 mld m sześc. ma stanowić surowiec z polskich złóż, a pozostała część z norweskich i pakistańskich. Dla porównania w ubiegłym roku łączne wydobycie w koncernie wyniosło niespełna 4,5 mld m sześc